Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beżowy trench. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beżowy trench. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2014

Sinsay

Dzisiaj był dla mnie ważny dzień, miałam bowiem ogromną przyjemność uczestniczyć w otwarciu kolejnego sklepu Sinsay w Szczecinie -  fotorelację z tego eventu pokażę, kiedy skumulujemy focie z wszystkich aparatów :) Wiecie, że jestem strasznym wstydziochem, dlatego takie imprezy są dla mnie zawsze ogromnym przeżyciem - jestem zwierzęciem internetowym i nie do końca radzę sobie z uwagą, którą poświęca mi się w realu. Cieszy mnie, że inni doceniają moją "pracę" i chcą to czasem okazać, dlatego dzisiaj byłam wyjątkowo skrępowana i paradoksalnie przeszczęśliwa tym, że znalazło się kila osób chcących zrobić sobie ze mną zdjęcie albo poprosić o radę przy doborze ubrań. To naprawdę bardzo motywuje, dziękuję WSZYSTKIM, którzy poświęcają uwagę mojej twórczości, śledzą bloga i mają na tyle odwagi, żeby podejść i podzielić się swoją opinią :) KOCHAM WAS! :*

A co miałam na sobie? Buty znacie z poprzedniego posta, a ponieważ moja szafa składa się głównie z czerni, bieli, szarości i beżu, to taki kobaltowy akcent jest idealnym dopełnieniem stylizacji i będzie maglowany pewnie nie raz :) Spódnica i top to wyprzedażowe łupy sprzed dwóch sezonów, dół kupiony za 3 dychy, góra za dyszkę. Właściwie wszystko co mam na sobie wyhaczyłam na wyprzedażach i utwierdza mnie to w przekonaniu, że nie warto kupować ciuchów w sezonie, bo to strata hajsu, który można przeznaczyć na coś znacznie fajniejszego :)


top  -  New Look
spódnica / skirt  -  New Look
trench / trench  -  Camaieu
buty / heels  -  New Look
torebka / bag  -  Parfois
pierścionek / ring  -  nn

<3


sobota, 22 marca 2014

Spring is awesome

Ooo tak, wiosna jest naprawdę supcio, po tych kilku cieplejszych dniach aż chce się żyć :) Wczorajszy Dzień Wagarowicza spędziłam - a jakże - na wagarach, może nie do końca pełnoprawnych bo a) moja edukacja już się zakończyła i b) miałam wolny dzień według pracowniczego grafiku. Tak czy owak miałam możliwość cieszyć się pięknym dniem i postanowiłam uczcić go spacerem, niestety klasyczny toast piwkiem w plenerze był w moim wypadku nieosiągalny (tak bardzo tęsknię za Redd'sem... :( ). Poniżej parę zdjęć i debiut kilku części garderoby, których wcześniej nie miałam możliwości pokazać.
Mamo, przepraszam że nie mam skarpetek, jestem taka bezmyślna :*


trencz / trench  Camaieu
bluza / blouse  Parfois
spodnie / pants  Zara
szpilki / heels  New Look
torba / bag  e-torba

<3