Pytam: gdzie jest Złota Polska Jesień?! Gdzie piękny listopad, zapowiadany szumnie w telewizyjnych prognozach pogody?! Ciągle pada, a wiatr już dawno rozwiał kolorowe liście - jedyny atrybut tej pory roku, smętnej jak emeryt bez kablówki. Za każdym razem na samą myśl o wyjściu z domu nagle ogarnia mnie niesamowicie silne wrażenie, że chyba będę chora i akurat ten konkretny spacer przyczyni się znacząco do mojej zguby :> Kołdra staje się nagle ponętnie miękka, kapcie nieprzyzwoicie wręcz cieplutkie, a wszelkie potrzeby i powinności czekające mnie za oknem topię szybko w kubku kakao - jesień = dziura w życiu :)
Zdjęcia sprzed tygodnia, pierwszy raz założyłam wtedy mój ukochany wełniany szalik, odkopany z czeluści szafy po długim wiosenno/letnim śnie. Wtedy - fanaberia, dzisiaj - konieczność :)
jeansy / jeans Only
szalik / scarf H&M
czapka / cap Carry
torebka / bag no name
Ci, którzy śledzą mnie na fejsie już widzieli moje nowe cudeńko od
SHE, ale pochwalę się też reszcie - a co! :)
<3